To był z całą pewnością niesamowity, świąteczny wieczór! Mecz godny miana telewizyjnego hitu Tauron Basket Ligi. Nadkomplet publiczności w Hali MOSiR, dwie od lat czołowe drużyny rozgrywek, mnóstwo widowiskowych akcji, koszykarskich indywidualnych pojedynków, walki niemal wręcz czy zwrotów sytuacji. To wszystko miało miejsce w kameralnym radomskim obiekcie, który dzięki niesamowitemu dopingowi radomskich sympatyków stał się areną drugiej już porażki Mistrzów Polski w trwających rozgrywkach. I w końcu Nasza ROSA Radom taka, jaką chcemy ją oglądać w zawsze elektryzujących meczach ze Stelmetem BC Zielona Góra. Tym razem to jednak nasi koszykarze dyktowali warunki gry już od drugiej akcji meczu, niemal do ostatniej, w której Michał Sokołowski dobitką spod kosza ostatecznie przypieczętował jakże cenne i w pełni zasłużone zwycięstwo radomskich „Smoków”!

Team Wojciecha Kamińskiego rozpoczął spotkanie z takim impetem, że dla większości drużyn mogłoby być już po meczu. Świetną partię rozgrywał nasz najbardziej doświadczony koszykarz Robert Witka, który po sześciu minutach gry zgromadził na swoim koncie aż 10 punktów. Swoje dołożył Igor Zaytsevi wspomniany Sokołowski. Dużo biegania do kontry, skuteczny obwód i prawie bezbłędna defensywa ROSY Radom sprawiła, że po pierwszej kwarcie radomianie wypracowali bardzo solidną zaliczkę (28:18).

Podrażniony Mistrz szybko pokazał swoją klasę. Trzy kolejne kwarty padły łupem Stelmetu, jednak to ROSA Radom w dalszym ciągu była na prowadzeniu. W tym czasie świetnie radził sobie zwłaszcza Michał Sokołowski, którego indywidualne pojedynki z Mateuszem Ponitką czy Karolem Gruszeckim wzbudzały podziw samego trenera Reprezentacji Polski Mike’a Taylora, obecnego na radomskim spotkaniu. Cenne trafienia z obwodu i po penetracjach pod kosz zaliczał także C.J Harris, którego świetna postawa również w dodatkowej części gry utrzymywała nasz zespół na nieznacznym prowadzeniu.

Do dogrywki, już po regulaminowym czasie gry, dwoma celnymi osobistymi doprowadził Dee Bost. „Wyrok” został zatem „odroczony”, bo w dodatkowych pięciu minutach nasz zespół znowu odzyskał kontrolę nad wynikiem i znowu dał się dogonić. Mimo ogromnej presji ze strony gości ROSA Radom tym razem wykorzystała swoją ostatnią akcję, wygrywając jakże ważny świąteczny hit z Mistrzem Polski. Stelmet BC Zielona Góra wyjechał tym razem po ostatniej akcji meczu na tarczy, co jest najlepszą „rekompensatą” za przegrany nie tak dawno w podobnym stylu prestiżowy mecz o Tauron Superpuchar Polski. Tym razem to my byliśmy górą!!!


ROSA Radom – Stelmet BC Zielona Góra 88:86

(28:18, 16:22, 11:12, 20:23, d. 13:11)
ROSA: Sokołowski 22 (1), Harris 19 (3), Witka 12 (2), Thomas 11 (1), Bonarek 8 (2), Zaytsev 8 (1), Szymkiewicz 4, Adams 2, Jeszke 2, Hajrić 0.
Stelmet: Bost 17 (3), Mateusz Ponitka 14 (2), Djurišić 13 (1), Borovnjak 12, Moldoveanu 9 (1), Koszarek 9 (1), Zamojski 4, Hrycaniuk 4, Gruszecki 3 (1), Marcel Ponitka 1, Szewczyk 0.
Materiały filmowe ZEBRRA.tv:

Materiały PLK:

Materiały filmowe Polsatu: