Nikt nie spodziewał się tak trudnego starcia z czerwoną latarnią ligi… A jednak! Drużyna Siarki Tarnobrzeg zagrała dziś dobrze, walecznie i o mało co, nie wywiozła z Radomia pierwszego zwycięstwa. Na szczęście na drodze tarnobrzeżan stanął w drugiej połowie Michał Anioł Sokołowski!

Najwięksi pesymiście nie napisaliby takiego scenariusza do dzisiejszego meczu. Choć zaczęliśmy dobrze, od dwóch punktów w pierwszej akcji meczu Darnella Jacksona, tak już po chwili było widać, że bardziej w tym fragmencie gry chciała Siarka. Nasze akcje, mimo, że jeszcze w tym momencie skuteczne, grane były ospale, bez polotu, a nawet bez charakterystycznej dla nas fantazji. Grać jak równy z równym wicemistrzom Polski z ostatnią drużyną ligi nie przystoi – tak, delikatnym językiem, pisano o nas w social media po pierwszych dziesięciu minutach gry… Po pierwszej kwarcie przegrywaliśmy znacznie, bo aż dziewięcioma punktami. Na ławce atmosfera niezdrowa, cisza i tylko widać było zdenerwowanie i frustrację trenera Kamińskiego. Trudno, pierwsza kwarta to jeszcze nie tragedia. Gramy dalej!

W kolejnej odsłonie coś się zaczęło dziać pozytywnego. Co to jednak było? Więcej błędów gości. Bo nam jak nie wpadało, tak nie wpadało. Gdyby nie to, że graliśmy z mało doświadczoną i nie do końca chyba jeszcze zgraną drużyną, mogło być o wiele gorzej. Do przerwy zniwelowaliśmy nasze straty do sześciu oczek. Wygrana kwarta trzema punktami chluby nie przyniosła, ale dawała nadzieję na kolejne dwadzieścia minut. Przerwa. Bardzo długa przerwa! Po raz pierwszy w sezonie nasz team wyszedł do trzeciej kwarty po trzynastu minutach spędzonych w szatni.

„Pogawędka” z trenerem z pewnością do najmilszym nie należała, ale poskutkowała! Już od pierwszych minut widać było na parkiecie zupełnie inną ROSĘ! Taką ROSĘ, jaką kibice chcą oglądać. Z akcji na akcję skuteczność rosła. Z akcji na akcję działała obrona. Właśnie po to była ta rozmowa! Właśnie dlatego tak długo kazali kibicom czekać koszykarze! 21:11 i wychodzimy na prowadzenie! Choć nie była to jeszcze bezpieczna przewaga, to jednak te cztery punkty na koniec trzeciej kwarty pozwoliły odbudować nasze morale i z optymizmem wyjść do czwartej, jak się okazało ostatniej, kwarty.

Spokój nie trwał jednak długo! Już po trzech minutach był… remis. W tym fragmencie dwoił się i troił bohater dzisiejszego spotkania, Michał Sokołowski, który raz po raz udanymi wjazdami pod kosz dziurawił siatkę na obręczy gości, a po drugiej stronie zatrzymywał zapędy ofensywne swojego vis-a-vis. Goście jednak nie zamierzali być jakoś specjalnie gorsi! Na cztery minuty do końca nasza przewaga wynosiła pięć punktów, po chwili zrobiło się trzy, a więc różnica jednego posiadania. Wtedy jednak do głosu doszli wreszcie kibice, którzy w tych decydujących chwilach podnieśli nas i poprowadzili dopingiem do mądrze zagranej końcówki. Tu, w wojnie nerwów, nie oddaliśmy prowadzenia i dowieźliśmy je do końca spotkania, odnosząc trzecie zwycięstwo w lidze.

Z pewnością brak Garego dał nam się dziś we znaki, nie można o tym zapominać, że to jeden z najlepszych strzelców PLK! Będzie on do dyspozycji sztabu trenerskiego już w następnym meczu.
Bardzo potrzebowaliśmy tej wygranej i choć nie jest ona okraszona dwudziesto, lub nawet trzydziesto kilku punktową różnicą, to dla nas najważniejsze są dwa punkty i jedno oczko więcej przy kolumnie „zwycięstwa” w ligowej tabeli. Z tego się dziś najbardziej cieszymy!

Na koniec przypomnimy o naszej promocji – pamiętajcie, by nie wyrzucać biletów z dzisiejszego meczu. Dołożycie do niego bilet z meczu z EWE Baskets, a na spotkanie z tureckim Muratbey Usak Sportif wejdziecie zupełnie za darmochę!
ROSA Radom – Siarka Tarnobrzeg 68:64
(13:22, 14:11, 21:11, 20:20)

ROSA: Sokołowski 28, Jackson 12, Zyskowski 9, Jeszke 8, Brazelton 4, Bojanowski 3, Witka 2, Zegzuła 2, Adams 0, Bonarek 0.

Siarka: Brown 17, Wojdyła 13, Releford 10, Jakóbczyk 8, Patoka 6, Welsh 4, Nelson-Henry 4, Malczyk 2.
Statystyki

Fotorelacja Tomka Fijałkowskiego – wkrótce

Konferencja prasowa
Skrót spotkania

Wzorowa kontra ROSY
Sokół między obrońcami, z asystą do DJa
Zespołowa akcja Siarki
Blok Jakuba Patoki