Na to czekali wszyscy kibice Radomskich Smoków! Wierzymy również, że cała koszykarska Polska! Dziś napisaliśmy kolejną, arcyważną i przepiękną kartę w historii naszego koszykarskiego miasta! Pierwszy raz wygraliśmy z dala od Polski w Koszykarskiej Lidze Mistrzów!

Brak nam słów, by opisać dzisiejsze zwycięstwo! Jechaliśmy do Włoch pełni obaw. Dlaczego? Drużyna z Varese ma w swoich szeregach klasowych graczy i szeroką rotację. Niewątpliwie to właśnie koszykarze z Varese byli faworytami tego spotkania, dlatego wygrana na ich terenie drażni przyjemnie nasze podniebienia!

Mecz zaczęliśmy wyśmienicie! Już po kilku minutach prowadziliśmy 7:1, lecz prowadzenie to w dosyć szybki sposób roztrwoniliśmy. Nie było to spowodowane w pełni naszą gorszą grą, ale nieco lepszą dyspozycją dzisiejszych gospodarzy. Sytuacja na parkiecie była cały czas napięta. Jeszcze większe emocje było widać na ławce, gdzie nasi koszykarze żywiołowo reagowali na wydarzenia oddalone o kilka metrów. Ostatecznie pierwsza kwarta skończyła się na nieznacznym prowadzeniu zawodników gospodarzy.

Druga kwarta nie różniła się zbyt wiele od tej otwierającej spotkanie. Niestety dla nas, więcej razy pudłowaliśmy, a czasem wręcz spod samej „dziury”. Być może znaczenie miały tu niedoświetlone dostatecznie kosze, choć był to szczegół, na który nie można było zwracać bacznej uwagi, bowiem z minuty na minutę emocje rosły momentalnie! Pierwsza połowa nie było do końca udana. Na przerwę schodziliśmy z pięciopunktową stratą. Dużo i niedużo. Jednak najważniejsze było to, że byliśmy na minusie i musieliśmy odrobić tę stratę, by nie popaść w poważne tarapaty.

Druga połowa to zupełnie inna bajka! Mimo, że pierwsze punkty w trzeciej kwarcie zdobyli Włosi, to kolejnych trzynaście padło już z rąk naszych koszykarzy. To podłamało nieco naszych rywali, a nam pozwoliło kontrolować dalsze losy tej kwarty. Byliśmy o krok od pierwszego, historycznego zwycięstwa na wyjeździe! Krok, jednak bardzo trudny do postawienia…

Czwarta kwarta! Plan był prosty. Byliśmy na prowadzeniu i chcieliśmy za wszelką cenę je utrzymać. Zaliczka pięciu punktów nie była duża, trzeba to otwarcie przyznać. Zwłaszcza, że przecież graliśmy na wyjeździe, w hali pełnej kibiców gości, którzy próbowali pomagać swoim pupilom. Co z tego wynikło? Doskonale o tym wiecie! Chłodne głowy, kunszt trenerski coacha K i genialna kontrola gry przez naszych zawodników dała nam pierwsze, wspaniałe, wyjazdowe zwycięstwo w Koszykarskiej Lidze Mistrzów! Piękny wieczór na północy Włoch! To nie jest sen! Mamy to!!!
Openjobmetis Varese – ROSA Radom 62:69
(19:18, 18:14, 11:21, 14:16)

Varese: Maynor 14, Eyenga 14, Avramovic 10, Johnson 8, Kangur 6, Pelle 6, Anosike 2 i 10zb., Bulleri 2, Cavaliero 0, Campani 0, Ferrero 0.

ROSA: Brazelton 19 i 10zb., Jackson 15, Zyskowski 13, Sokołowski 9 i 10zb., Witka 8, Bell 5, Bonarek 0, Adams 0, Bojanowski 0.

 

Statystyki

Fotorelacja z pobytu w Varese – dzień 1.
Fotorelacja z pobytu w Varese – dzien 2.

Fotorelacja z meczu