EWE Baskets Oldenburg obronil swoje ściany przez najazdem ze wschodu. W meczu rewanżowym zwyciężył naszą ekipę różnicą jedeneastu punktów.

Winna takiemu obrotowi sprawy była z pewnością pierwsza połowa, a w szczególności druga kwarta, w której to gospodarze osiągnęli największą przewagę. Już początek spotkania pokazał, że czeka nas trudny pojedynek. Gospodarze grali agresywnie i już po czterech minutach prowadzili różnicą dziewięciu punktów. Mimo wszystko pod kkoniec kwarty zdołaliśmy wyjść nawet na jedno punktowe prowadzenie za sprawą celnje trójki Damiana Jeszke. Ostatecznie to miejscowi mogli się cieszyć z wygranej pierwszej odsłony. Druga kwarta to popis gry naszych zachodnich sąsiadów. Grali bowiem z niesamowitą energią, dzieląc się piłką i trafiając większość ze swoich rzutów. W połowie drugiej kwarty przewaga niemieckiej drużyny wynosiła już osiemnaście punktów. To jednak nie podłamało naszych koszykarzy. Zryw w ostatnich minutach pokazał, że jeszcze tego meczu na straty spisywać nie można. Kilka udanych akcji w obronie, do tego skuteczna gra w ataku Darnella Jacksona i Jordana Callahana ustawiły wynik na 50:39 dla Oldenburga.

W drugiej połowie żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie przewagi. My musieliśmy, gospodarze nie. Im wystarczyła kontrola wyniku. Prawdziwe emocje zakończyły się w pierwszych dwudziestu minutach. W kolejnych owszem, zagraliśmy lepiej, ale EWE koszykarze Baskets nie pozwolili nam na jakikolwiek run, czy choćby próbę niwelowania strat. Ostatecznie drugą połowę obie ekipy zagrały niemal na remis, a to oznaczało, że do Radomia wrócić musimy z kolejną, siódmą już, porażką w Koszykarskiej Lidze Mistrzów. Rok 2016 w europejskich rozgrywkach kończymy zatem nieco smutni, ale przed nami jeszcze cztery spotkania i postaramy się pokazać w nich z jak najlepszej strony.

 

EWE Baskets Oldenburg – ROSA Radom 83:71
(24:21, 26:18, 17:17, 16:15)

EWE: De Zeeuw 16, Madrich 16, Paulding 12, Qvale 9, Schwethelm 8, Massenat 8, Mihailovic 6, Kramer 5, Lockhart 3, Wimberg 0, Freese.

ROSA: Jackson 22, Callahan 17, Bell 12, Jeszke 6, Witka 5, Sokołowski 5, Zyskowski 4, Bojanowski 0, Zegzuła 0, Adams 0.

 

Statystyki

Konferencja prasowa