Varese – to naprawdę ładne, nieduże miasto leżące na podgórzu Alp. Dobre na spacery i przyjemne dla oka. To właśnie w tym mieście po raz pierwszy udało nam się zwyciężyć w Koszykarskiej Lidze Mistrzów, naturalnie chodzi o wyjazdowy triumf. Dziś to jednak koszykarze z Varese zawitają do Radomia i to oni we wtorkowy wieczór będą się starali powtórzyć nasz wynik z listopada ubiegłego roku. My nie zamierzamy do tego dopuścić!

Pierwszy mecz obu ekip:

Pamiętacie ten piękny, choć chłodny w Varese, wieczór, kiedy to wybiegliśmy na parkiet hali, wypełnionej różnego rodzaju banerami, ukazującymi ilość zdobytych mistrzostw, wywalczonych Pucharów itd.

Te banery wówczas wywarły na nas niemałe wrażenie, choć nie przestraszyły nas w naszej drodze po pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. Jutro nasi przeciwnicy aż tylu banerów nie zobaczą, zobaczą natomiast walczącą ekipę Wojciecha Kamińskiego i żywiołową publiczność w hali MOSiR. Wierzymy, że te dwa, współgrające ze sobą elementy radomskiej układanki zapprocentują na tyle, by odprawić z kwitkiem najsłabszą ekipę grupy C.

W meczu zabraknie Tyrona Brazeltona. Dało się wyczytać pomiędzy wierszami przed meczem z Anwilem, że niektórzy wróżą mu szybki powrót na parkiet. Nie jest jednak tak kolorowo. Rehabilitacja naszego rozgrywającego musi być dokładna i z pewnością potrwa jeszcze kilka tygodni. Na nic wróżby z portali, które przewidują jego powrót już na mecz ze Stelmetem. W naszej układance zabraknie więc podstawowego puzzla. Jednak to nie powód do załamania. W dobrej dyspozycji są Jordan Callahan i Gary Bell, a przed własną publicznością również powracający do formy Daniel Szymkiewicz powinien wnieść pozytywną cegiełkę do jutrzejszego spotkania.

Walczymy o dalsze pozostanie w europejskich pucharach. Mimo, że o awansie do play-off Ligi Mistrzów możemy już zapomnieć, to wciąż liczymy się w walce o kolejną rundę FIBA Europe Cup. Nie zamierzamy odpuścić, bo chcemy dalej grać w Europie. Chcemy reprezentować nasze miasto, nasz kraj i chcemy „łapać” cenne dla nas doświadczenie. Wierzymy, że nasi kibice w tej drodze będą również z nami! W tym miejscu pragniemy napisać, że w żadnym wypadku nie lekceważymy naszego rywala, wręcz przeciwnie. Wiemy, że Varese to bardzo silna drużyna i z pewnością w polskiej lidze zlałaby niejednego oponenta. To będzie trudny mecz, a dla kibica do tego atrakcyjny. Występujący w przeszłości na parkietach NBA Eric Maynor, czy grający również w PLK Christian Eyenga są gwarancją emocjonującego meczu!

Już dziś można nabyć bilet na wtorkowy mecz. Wejściówki dostępne są on-line na stronie kupbilet.mosirradom.pl. Zachęcamy do zakupu! W dnu meczu kasa biletowa czynna będzie od godziny 16:30. Przypominamy, że front hali jest w remoncie i kasy hali będą zamknięte. Bilety kupicie w kasie przy stadionie (plac byłego lodowiska)!!!

Serdecznie zapraszamy na spotkanie 12. kolejki Basketball Champions League ROSA Radom – Pallacanestro Varese, które odbędzie się we wtorek o godzinie 18:30. Wasz doping bardzo nam się przyda!!!

Transmisja telewizyjna dostępna będzie w Canal+ Sport oraz w internecie na www.livebasketball.tv. Retransmisję obejrzycie o godzinie 20:30 w Canal+ Sport 2.

Pamiętajcie, że przed meczem możecie upiększyć Wasze twarze w barwy ROSY! W sklepiku hali czekać na Was będą ROSOWE gadżety. Zakupić będziecie mogli kalendarze drużynowe i indywidualne (częściowy dochód z ich sprzedaży przeznaczymy dla trenera Karola Gutkowskiego), szaliki, trąbki, smycze i proporczyki. Zapraszamy do zakupów! No i… czekamy na Was w hali MOSiR!!!