Jeszcze raz ROSA Radom potwierdziła, że stanowi świetną ekipę, która szczególnie mobilizuje się w niełatwych momentach. Na trudnym terenie w Szczecinie, zespół Radomskich Smoków tworzył monolit i wspaniałą walką, zwłaszcza w defensywie, zatrzymał miejscowego Kinga. Było to piąte zwycięstwo z rzędu drużyny prowadzonej przez duet trenerski Wojciech Kamiński, Piotr Kardaś.

Radomianie nie byliby sobą, gdyby nie zgotowali sobie i swoim fanom swoistego horroru. Bo inaczej nie można przecież nazwać tego co działo się w czwartej kwarcie. Otworzył ją co prawda punktami Kim Adams, ale potem gracze ROSY podali pomocną dłoń rywalowi i zaprosili go do piekielnie emocjonującej końcówki. Prowadząc różnicą 12. punktów, goście z Radomia notowali stratę za stratą, a to wyrzucając piłkę za boisko, a to oddając ją w ręce rywali, a to robiąc błędy kroków i jeden Bóg raczy wiedzieć co jeszcze. King skrzętnie skorzystał z takich prezentów, wygrał ten fragment spotkania 14:0 i objął prowadzenie w meczu.

Na szczęście na więcej ROSA już nie pozwoliła. Wtedy, kiedy trzeba z dystansu trafiali: Jarosław Zyskowski i Daniel Szymkiewicz, efektownym blokiem popisał się Darnell Jackson, a Michał Sokołowski utrzymał nerwy na wodzy stojąc na linii rzutów wolnych.

Wcześniej radomski zespół grał bardzo konsekwentnie. Przede wszystkim stanowił zaporę nie do przejścia w obronie. Może jeszcze nie w pierwszej odsłonie widowiska, ale w dwóch kolejnych szczecinianie autentycznie walili głowami w mur. Słynący z ofensywy King co rusz rozbijał się o monolit z Radomia.

W ofensywie może nie było rewelacji, ale wynik trzymał przede wszystkim Robert Witka, który przed przerwą miał już 14 punktów (wszystkie zdobyte w meczu), przy 100-procentowej skuteczności zza łuku. ROSA budowała przewagę powoli, ale krok po kroku oddalała się rywalowi. Aż przyszła czwarta kwarta i… emocje sięgnęły zenitu.

KING SZCZECIN – ROSA RADOM 63:68 (18:17, 14:21, 14:18, 17:12)

King: Kikowski 16 (2), Robinson 8, Nowakowski 7 (1), Robbins 2, Garbacz 0 oraz Dutkiewicz 9 (1), Releford 7, Knowles 7, Skibniewski 5 (1), Łukasiak 2.

ROSA: Witka 14 (2), Jackson 14, Sokołowski 11 (1), Zyskowski 9 (1), Szymkiewicz 7 (1) oraz Zegzuła 7 (1), Zajcew 4, Adams 2, Jeszke 0.

PEŁNE STATYSTYKI

GRZEGORZ STĘPIEŃ

Foto: KRZYSZTOF CICHOMSKI/cichomski.eu