Były emocje, zwroty sytuacji, walka na całego i sporo widowiskowych akcji. W szlagierze 28. kolejki Polskiej Ligi Koszykówki, to jednak Anwil Włocławek okazał się lepszy od ROSY Radom. Nasz zespół będzie teraz szukał punktów u siebie, bo w sobotę 22. kwietnia podejmie PGE Turów Zgorzelec, a w środę 26. kwietnia zmierzy się przed własną publicznością z Miastem Szkła Krosno.

Zgodnie z przewidywaniem, na początku była typowa wymiana „punkt za punkt”. Tradycyjnie po stronie ROSY trafiał Darnell Jackson (akcja 2+1, a potem celna „trójka”), w Anwilu także lepiej radzili sobie wysocy graczy wśród, których prym wiódł Josip Sobin.

O ile jednak w pierwszej kwarcie, Radomskie Smoki prezentowały naprawdę szeroki repertuar rozwiązań w ataku, to w drugiej odsłonie widowiska, mocno zacięły się w ofensywie. Przez pięć minut goście nie zdobyli punktu, co nie pozostało bez wpływu na wynik do przerwy. Dobrze, że obrona funkcjonowała lepiej i Anwil nie uciekł zbyt daleko.

Przez jakiś czas, ROSA nie mogła się odblokować i po przerwie. W punktowych zdobyczach wyglądało to trochę tak, jakby zespół z Włocławka rywalizował z jednym Darnellem Jacksonem. Nieco później dołączył Ryan Harrow, który w pierwszej połowie był głównym dostarczycielem punktów dla swojej drużyny. Ważną „trójkę” trafił też Igor Zajcew. Po obu stronach parkietu ofiarnie walczył Michał Sokołowski, ale prowadzeni przez Pawła LeończykaJosipa Sobina gospodarze, wciąż utrzymywali przewagę.

Kiedy swój koncert zaczął jednak Michał Sokołowski, ROSA nie tylko dopadła Anwil, ale teraz to ona dyktowała warunki na parkiecie. Zważywszy, że radomianie uruchomili swą najgroźniejszą broń – obronę – a w ataku nie ograniczali się do rzutów z dystansu.

Sytuacja zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie. Szachowali się i trenerzy, a po przerwie na żądanie, o którą poprosił Igor Milicić, dwie „trójki” w krótkim czasie trafił Nemanja Jaramaz i stało się jasne, że o wszystkim zadecyduje końcówka pojedynku. Tę lepiej wytrzymali włocławianie – zwłaszcza, że tego dnia gracze ROSY wyjątkowo często pudłowali rzuty wolne – i zgarnęli zwycięstwo w szlagierze kolejki.

ANWIL WŁOCŁAWEK – ROSA RADOM 80:74 (20:22, 18:11, 22:24, 20:17)

Anwil: Sobin 16, Jaramaz 14 (2), Leończyk 12 (1), Haws 9 (2), Łączyński 6 (1) oraz Młynarski 7 (1), Chyliński 5 (1), Washington 5 (1), McCray 4, Dmitriew 2.

ROSA: Sokołowski 18 (2), Harrow 17 (2), Jackson 16 (1), Zyskowski 7 (1), Witka 0 oraz Zajcew 6 (2), Szymkiewicz 5 (1), Zegzuła 3 (1), Adams 2, Bojanowski 0, Jeszke 0.

PEŁNE STATYSTYKI

GRZEGORZ STĘPIEŃ