To może być dla obu ekip decydujące starcie w walce o awans do playoffs. Wygrana daje praktycznie pewne miejsce w najlepszej ósemce rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki po sezonie zasadniczym. Przegrana może spowodować wypadnięcie poza to zaszczytne grono. Mowa o meczu ROSY Radom z PGE Turów Zgorzelec, który już w sobotę 22 kwietnia, rozegrany zostanie w hali MOSiR. Jest się o co bić!

TRZY GROSZE O RYWALU

Mało kto wie, że historia klubu ze Zgorzelca liczy sobie aż 70 lat. Nawet oficjalna strona klubu sięga tylko pół wieku wstecz, a prawda jest taka, że protoplastą dzisiejszego Turowa jest KS Górnik Turoszów, który powstał w 1948 roku.

Od 2004 roku „Tury” występują w ekstraklasie zapisując piękną kartę w historii polskiej koszykówki. Szczytowym osiągnięciem było mistrzostwo kraju w 2014 roku i udział w TOP 16 Euroligi. Ponadto Turów zdobywał sześciokrotnie wicemistrzostwo Polski.

Dziś jest stabilnym klubem, o którego budżet dba przede wszystkim Polska Grupa Energetyczna. Zespół prowadzi w tym sezonie niemiecki szkoleniowiec Mathias Fischer (pochodzi z Górnego Śląska i dobrze mówi po polsku), a skład drużyny wielokrotnie zmieniał się w trakcie sezonu. Dziś o jego sile stanowi trójka amerykańskich graczy obwodowych: Tweety Carter, David JacksonBrandon Brown oraz doskonale znany w Radomiu, były środkowy ROSY Kirk Archibeque. A jest jeszcze bardzo solidny, nomen omen Amerykanin Denis Ikovlev i serbski center Uroś Nikolić. Nazwiska Polaków może nie powalają na kolana, ale Michał Michalak, Bartosz Bochno, Kacper Borowski, też wiedzą o co w koszykówce chodzi.

Turów gra w tym sezonie w kratkę, ale wydaje się być na fali wznoszącej. Wrażenie robi szczególnie ostatni mecz, w którym zespół ze Zgorzelca dosłownie zmiażdżył silną przecież Stal Ostrów Wielkopolski. Zespół z granicznego miasta ma bilans 17-13 i zajmuje aktualnie ósme miejsce w tabeli.

UMIESZ LICZYĆ? LICZ NA SIEBIE!

Sytuacja ROSY Radom jest dobra, ale nie bardzo dobra. Żeby być pewnym awansu do playoffs trzeba wygrać z Turowem i wtedy wszelkie kalkulacje i wyliczenia można wyrzucić do kosza. Zwycięstwo daje pewne miejsce w ósemce, a sprawą otwartą pozostaje jedynie miejsce w tabeli przed rundą pucharową.

– Dlatego tak ważny jest to mecz dla obu ekip. Skupiamy się na nim bardzo, koncentracja jest na najwyższym poziomie, dyspozycja zespołu, co pokazał mecz we Włocławku jest zadowalająca, więc trzeba w sobotę wyjść i walczyć do upadłego. Liczymy na siebie, żeby potem nie patrzeć co zrobią rywale rywalizujący w innych parach – podkreśla Piotr Kardaś, prezes ROSA SA.

Morale drużyny jest na wysokim poziomie, niestety nie można tego samego powiedzieć o zdrowiu zawodników. Urazu kolana, już podczas świątecznego meczu z Anwilem, nabawił się Jarosław Zyskowski, dolegliwości zgłosił też Darnell Jackson. Obaj nie mogli trenować przez kilka dni. Czy będą mogli wybiec w sobotę na parkiet? Decyzję w tej sprawie, sztab szkoleniowy podejmie dopiero godzinę przed rozpoczęciem meczu.

Ekipa Radomskich Smoków doskonale zdaje sobie sprawę z rangi spotkania. Liczy też bardzo na duże wsparcie kibiców. Doping przez cały pojedynek może okazać się elementem, który przeważy szalę zwycięstwa na naszą stronę!

TRENERSKIM OKIEM

Wojciech Kamiński: – Już wcześniejsze moje wyliczenia i kalkulacje wskazywały na to, że mecz z Turowem Zgorzelec będzie kluczowym w walce o awans do drugiej rundy rozgrywek. Tak się stało i musimy zrobić wszystko, żeby rozstrzygnąć ten pojedynek na swoją korzyść. Sytuacji nie ułatwiają nam urazy Jarka Zyskowskiego i Darnella Jacksona, ale bardzo liczę na to, że obu postawimy na nogi przed tym ważnym spotkaniem, choć na pewno jeśli będziemy mieli jakiekolwiek wątpliwości, nie zaryzykujemy zdrowia zawodników, nawet w tak istotnym starciu.

Turów pokazał ostatnio siłę w meczu ze Stalą Ostrów Wielkopolski, co tylko potwierdza, że jest niezwykle groźnym, dobrze poukładanym zespołem. Myślę, że miejsce, które zajmuje nie oddaje w pełni potencjału drużyny. Czeka nas piekielnie trudny pojedynek, ale zapewne to samo może powiedzieć nas przeciwnik. To będzie walka na całego!

ROSA RADOM – PGE TURÓW ZGORZELEC, sobota 22 kwietnia, godz. 18

GRZEGORZ STĘPIEŃ