Z całą pewnością mecz dramaturgia meczu ROSY Radom z Miastem Szkła Krosno do czerwoności rozgrzała zgromadzoną publiczność. – Nam, przebieg tego meczu podobał się nieco mniej, ale chwała zawodnikom za to, że potrafili rozstrzygnąć go na swoją korzyść – podkreśla trener Radomskich Smoków Wojciech Kamiński. To niezwykle ważne zwycięstwo, bo nasz zespół zachował szanse na miejsce w górnej połówce tabeli drużyn kwalifikujących się do playoffs.

Słynne powiedzenie, nie mniej słynnego komentatora telewizyjnego z lat 70. i 80. poprzedniego stulecia Jana Ciszewskiego, idealnie pasuje do środowego meczu w hali MOSiR. „Wróciliśmy z dalekiej podróży…” oznacza ni mniej, ni więcej – odwrócenie losów meczu w sytuacji, kiedy wydaje się to raczej mało prawdopodobne. A ROSA dwukrotnie dopadała rywala, za drugim – i jak się na szczęście okazało, ostatnim razem, już skutecznie.

Radomianom szło w tym pojedynku jak po grudzie. Załamanie nastąpiło po przerwie, kiedy Miasto Szkła „poczuło krew”, szaloną koszykówką zdobywało teren, a nasza drużyna nie potrafiła temu zaradzić. Przewaga gości niebezpiecznie rosła, a kiedy na koniec trzeciej kwarty zrobiło się 10 punktów, zaczęło pachnieć sensacją. Bo w innych kategoriach rozważać tego nie można zważywszy na fakt w jakim osłabieniu, na dodatek w dniu spotkania, krośnianie przyjechali do Radomia.

Na ostatnią odsłonę widowiska, ROSA wyszła jednak tak „naładowana”, zaczęła grać to z czego słynie – twardą defensywę – i wreszcie otworzyła się w ataku. Swoje pierwsze punkty zaczął zdobywać wreszcie Ryan Harrow, kapitalną robotę po obu stronach parkietu robił Daniel Szymkiewicz, skałą nie do skruszenia okazał się znów Kim Adams, a w newralgicznych momentach klasę pokazali: Jarosław ZyskowskiMichał Sokołowski.

Strachu było jednak co nie miara, bo dwie szalone „trójki” trafił Devante Wallace, a próbował też i po raz trzeci. Chybił jednak, a za chwilę rozległa się ostatnia syrena meczu.

ROSA RADOM – MIASTO SZKŁA KROSNO 65:63 (19:14, 15:17, 9:22, 22:10)

ROSA: Jackson 12 (1), Witka 10 (2), Sokołowski 8 (1), Harrow 6, Zyskowski 6 oraz Zajcew 10 (2), Szymkiewicz 10 (2), Bojanowski 3, Zegzuła 0, Adams 0, Jeszke 0.

Miasto Szkła: Wallace 23 (5), Maddox 16 (3), Hajrić 10, Bręk 0 oraz Rduch 7 (1), Wyka 4, Dłuski 3, Oczkowicz 0, Małgorzaciak 0.

PEŁNE STATYSTYKI

GRZEGORZ STĘPIEŃ