Rewelacyjnie spisała się ROSA Radom na zakończenie sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Koszykówki, pokonując w Zielonej Górze, wciąż aktualnego mistrza Polski – tamtejszy Stelmet. Zwycięstwo nie dało co prawda przewagi boiska przed rundą playoffs, ale pokazało, że tak naprawdę Radomskie Smoki są w stanie pożreć każdego w walce o… może na razie nie zapeszajmy.

Najpierw o tym, co było wiadome do samego końca, a teraz stało się jasne. W pierwszej fazie playoffs ROSA zmierzy się z Polskim Cukrem Toruń. Przypomnijmy, że rywalizacja toczy się do trzech zwycięstwa, a z uprzywilejowanej pozycji startują torunianie. Oznacza to, że dwa pierwsze mecze odbędą się w Toruniu, dwa kolejne w Radomiu, a piąty – decydujący (jeśli wcześniej żadna z drużyn nie dobije do trzech wygranych) ponownie w Toruniu.

Pierwszy mecz już w czwartek 4 maja o godz. 17.45 (bezpośrednia transmisja w Polsat Sport). Drugie spotkanie w sobotę 6 maja o godz. 20. Trzeci pojedynek (a pierwszy w Radomiu) we wtorek 9 maja o godz. 17.45 (transmisja w Polsat Sport). Czwarty zaplanowano na czwartek 11 maja, godz. 20, a piaty na niedzielę 14 maja, godz. 17.45 (transmisja w Polsat Sport).

A mecz w Zielonej Górze? To była przede wszystkim świetna promocja koszykówki! Oba zespoły urządziły znakomite, trzymające w emocjach, ofensywne widowisko. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ale najważniejsze, że ostatnie słowo należało do ROSY, która udowodniła po raz kolejny, że wygrać może z każdym, bez względu na to, gdzie dochodzi do pojedynku.

To była drużyna, bo kiedy było trzeba do boju prowadził ją kapitan Robert Witka, a w ważnych monetach kapitalne zmiany dali: Igor ZajcewFilip Zegzuła. Oczywiście przebłyski geniuszu miał Ryan Harrow, po raz kolejny niezwykle wartościowe okazały się osoby: Darnella JacksonaJarosława Zyskowskiego.

Na oddzielny akapit zasługuje jednak Michał Sokołowski. Ten człowiek nie dość, że jest wyjątkowym walczakiem, to nerwy ma chyba ze stali. Zdobyć w siedem sekund siedem punktów, a w minutę 11, to zdarza się tylko w NBA. No nie tylko 🙂

Teraz wszystko jest możliwe!

STELMET BC ZIELONA GÓRA – ROSA RADOM 85:86 (24:27, 25:24, 20:15, 16:20)

Stelmet: Djuriśić 15 (2), Kelati 12 (2), Koszarek 12 (2), Dragićević 10, Moore 8 oraz Zamojski 8 (2), Florence 7 (1), Matczak 4, Hrycaniuk 4, Mokros 3 (1), Gruszecki 2.

ROSA: Sokołowski 17 (2), Witka 15 (3), Harrow 11 (1), Zyskowski 8 (1), Jackson 7 (1) oraz Zajcew 14 (1), Zegzuła 11 (3), Szymkiewicz 3 (1), Bojanowski 0, Adams 0, Jeszke 0.

PEŁNE STATYSTYKI

GRZEGORZ STĘPIEŃ