Porażka z TBV Start Lublin zadecydowała o tym, że ROSA Radom nie wygrała Turnieju o Puchar Burmistrza Warki. Zwycięstwo w zawodach pojechał do Lublina, jedynego pogromcy Radomskich Smoków. Trzydniowe zawody były jednak bardzo udane, na trybunach zasiadła spora liczna widzów, a z poziomu sportowego także można być w pełni zadowolonym.

Ostatni mecz nie wyszedł ROSIE. Radomianie, tradycyjnie już w Warce, nie najlepiej otworzyli mecz, ale potem w swoim stylu, dogonili rywala. Dalszy przebieg boiskowych wydarzeń nie był już podobny do poprzednich spotkań z udziałem naszego zespołu. Start Lublin zdecydowanie wyżej powiesił poprzeczkę iż Trefl Sopot i Legia Warszawa. Lublinianie zdecydowanie lepiej bronili, a w ataku, zwłaszcza na obwodzie, mieli „dzień konia”. Trafiali dosłownie wszyscy, którzy dostali piłkę. Z czystych pozycji, ale również pod presją i przez ręce. ROSA pozostawała jednak w grze, bo siedem punktów przewagi powodowało, że końcowy wynik wciąż pozostawał sprawą otwartą.

Powyższe założenie dosłownie runęło w trzeciej kwarcie, w której działy się niemal dantejskie sceny. Lublinianie nadal bronili twardo, trafiali jak szaleni, a radomianie nie radzili sobie z własnymi słabościami i decyzjami sędziów. Swój udział w meczu zakończył w tym fragmencie spotkania trener ROSY Wojciech Kamiński, ale nie tylko dlatego stało się jasne, że Start wygra to spotkanie. Wszak zbudował aż 31 „oczek” różnicy.
Radomianom należą się brawa za ambitną postawę i znaczne zniwelowanie strat. Oczywiście o odwróceniu losów pojedynku nie mogło być mowy.

– Ten mecz nam nie wyszedł, ale ocena naszego udziału w turnieju nie może być negatywna. Przed nami dużo analizy, jeszcze więcej pracy, szczególnie nad zgrywaniem zespołu. Wiemy, gdzie mamy największe braki, gdzie są mankamenty i będziemy chcieli te niedostatki eliminować – stwierdził po zakończeniu turnieju Wojciech Kamiński.

Pod względem organizacyjnym, turniej wypadł bardzo dobrze. Po zakończeniu były puchary dla wszystkich drużyn, nagrody oraz upominki w postaci produktów regionalnych: piwa (bezalkoholowego) i jabłek. W Warce nie zapomniano także absolwentach mieszczącej się tutaj niegdyś Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Marcin Stefański (Trefl Sopot), Grzegorz Kukiełka (Legia Warszawa), Michał SikoraMarcin Dutkiewicz (obaj TBV Start Lublin), otrzymali upominki indywidualne.

ROSA RADOM – TBV START LUBLIN 83:99 (17:22, 19:21, 11:35, 36:21.)
ROSA: Punter 16 (3), Auda 14, Trojan 11, Szymkiewicz 6, Sokołowski 3 oraz Zegzuła 8 (1), Zajcew 7 (1), Witka 6 (1), Wątroba 6, Piechowicz 5 (1), Szczypiński 1, Szymański 0.
Start: Dziemba 15 (1), Washington 14 (2), Lewis 14 (2), Mirković 7 (1), Szymański 5 oraz Dutkiewicz 17 (4), Kowalski 11 (3), Ciechociński 5 (1), Gospodarek 5, Czerlonko 3 (1), Reynolds 2, Pelczar 1.

W drugim niedzielnym meczu, Trefl Sopot pokonał Legię Warszawa 103:82.

Końcowa kolejność w turnieju:
1. TBV Start Lublin
2. ROSA Radom
3. Trefl Sopot
4. Legia Warszawa

GRZEGORZ STĘPIEŃ
Foto: TOMASZ FIJAŁKOWSKI