Dobrą, kombinacyjną i skuteczną koszykówkę zaprezentowała ROSA Radom w towarzyskim meczu wyjazdowym z Polskim Cukrem Toruń. Co jeszcze ważniejsze, team trenera Wojciecha Kamińskiego przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Radomianie trochę zepsuli humory gospodarzom, dla których mecz zespołów Polskiej Ligi Koszykówki był gwoździem programu całodniowej imprezy z basketem w roli głównej.

Toruń od rana żył koszykówką. Najpierw towarzyskie mecze toczyli młodzi zawodnicy, potem odbyła się oficjalna prezentacja ekstraklasowej drużyny Polskiego Cukru, a na deser widzowie obejrzeli dobry mecz z udziałem miejscowego wicemistrza Polski i ROSY Radom.

Pojedynek naprawdę dobrym widowiskiem. Nie brakowało efektownych akcji, twardej obrony, a co ważne dla kibiców, sytuacja na parkiecie zmieniała się jak w kalejdoskopie. Zespoły grały bowiem falami. Raz jeden, raz drugi, zdobywał punkty seriami, stąd częsta zmiana prowadzenia.

Wreszcie przyszła czwarta kwarta, w którą lepiej weszli torunianie. Uzyskali przewagę i wydawało się, że kontrolują przebieg meczu. Okazało się, że nic bardziej mylnego. ROSA pokazała w tym fragmencie spotkania, że będzie w zbliżającym się sezonie groźna dla wszystkich. Kapitalna defensywa, różnorodne akcje w ataku pozwoliły Radomskim Smokom na szybkie odrobienie strat i pójście za ciosem. ROSA grała jak natchniona, absolutnie nie pozwalając gospodarzom na powrót do meczu.

– Cieszy, że zagraliśmy bardzo mądrze i konsekwentnie. W Toruniu wystąpili wszyscy, każdy dostał swoje minuty i z tego też możemy być zadowoleni. Natomiast pamiętajmy, że to był tylko sparing, nie popadamy w żadną euforię, ciężko pracujemy dalej – podkreśla trener ROSY Wojciech Kamiński.

To był ostatni przedsezonowy sparing. Teraz pozostały tylko treningi i czekanie na rywala w Basketball Champions League. Przypomnijmy, że pierwszy mecz wyjazdowy już w piątek 29 sierpnia. Rewanż w poniedziałek 2 października w Radomiu.

POLSKI CUKIER TORUŃ – ROSA RADOM 77:85 (19:20, 21:15, 22:26, 15:24)
ROSA:
Auda 19 (1), Trojan 12, Szymkiewicz 11 (1), Punter 10 (1), Sokołowski 2 oraz Zajcew 16 (2), Bojanowski 7, Witka 6 (2), Zegzuła 2, Piechowicz 0.

GAS