Nie od dziś wiadomo, że Smok ROSEK jest nieobliczalny. Wszak jest mega pozytywną postacią, bardzo lubiącą bawić się z dziećmi, rozśmieszać tych nieco starszych, a przede wszystkim wspomagać naszych koszykarzy w walce na parkiecie. Ale nikt nie wie, do jak odważnych i często bardzo zaskakujących czynów jest zdolny.

W czwartek, w dzień naszego odlotu do Belgii, udał się do jednego z naszych przyjaciół, Pawła Bilewskiego, Managera studia tatuażu Sky Tatto Radom, które w tym sezonie jest Roska osobistym sponsorem.

Znamy go i wiemy, że lubi odwiedzać znajomych (zwłaszcza, gdy jest głodny!), ale takiego obrotu sprawy się nie spodziewaliśmy. Gdy my trenowaliśmy jeszcze w hali MOSiR, gdy Prezes Kardaś uczestniczył w spotkaniu Prezesów klubów i władz PLK we Włocławku, ten szalony Smok postanowił zrobić sobie… Nie, nie zdradzimy. To po prostu trzeba zobaczyć!!!