Momenty dobrej gry były, ale generalnie ROSA Radom została zaskoczona przez drużynę Trefla Sopot, rozbita już na początku spotkania i przegrała zasłużenie. Rozgoryczony po takim pojedynku trener gospodarzy Wojciech Kamiński i zapytany na konferencji prasowej co trzeba poprawić w grze Radomskich Smoków, odpowiedział: – Wszystko!

Kłopoty ROSY zaczęły się już dzień przed konfrontacją z Treflem. Podczas treningu, urazu pleców nabawił się Jarosław Trojan, ale fizjoterapeuci robili wszystko, żeby jedyny nominalny center zespołu mógł zagrać przeciwko ekipie z Sopotu. Wysiłki naszego sztabu okazały się jednak niewystarczające. Radomski środkowy nie był w stanie podjąć meczowego wysiłku. To znacznie zawęziło Wojciechowi Kamińskiemu możliwość rotacji, zarówno wśród graczy podkoszowych, jak i wśród Polaków.

Trudno ponadto jednoznacznie stwierdzić jaki wpływ na dyspozycję Ryana Harrowa miał uraz stopy odniesiony cztery dni wcześniej w wyjazdowym meczu Ligi Mistrzów z AEK Ateny, ale faktem jest, że przeciwko Sopotowi, amerykański playmaker zagrał po prostu słabo. Zaliczył co prawda 7 asyst, ale generalnie wybierał złe rozwiązania w ataku, forsował indywidualne akcje, które w większości okazywały się nieskuteczne.

Gołym okiem było natomiast widać, że Trefl dobrze rozpracował ROSĘ. Najwyraźniej zaskoczył radomian agresją, ale i skutecznością w ofensywie. Pod koszem królował Steve Zack, a w rzutach zza łuku nie do zatrzymania był Filip Dylewicz. Sopocianie wypracowali aż 18 punktów przewagi i niewiele wskazywało na to, żeby gospodarze byli w stanie odwrócić losy meczu.

A jednak po przerwie ROSA panowała na parkiecie. Dobrze dysponowani w tym fragmencie: Kevin Punter, Robert WitkaMichał Sokołowski napędzili atak zespołu i przed ostatnią odsłoną widowiska wszystko było jeszcze możliwe. Niestety, kwartę znów znakomicie rozpoczął Trefl, a jego doświadczeni gracze nie pozwolili już sobie odebrać wygranej.

Oddzielny akapit należy się Robertowi Witce. Zdobywając 14. punktów, kapitan ROSY przekroczył barierę 4000 tysięcy punktów na polskich parkietach w najwyższej klasie rozgrywek i aktualnie ma ich na koncie 4009. A przecież to jeszcze nie koniec!

ROSA RADOM – TREFL SOPOT 78:93 (15:25, 25:28, 26:16, 12:24)
ROSA:
Punter 18 (2), Witka 14 (4), Auda 13, Sokołowski 13 (3), Harrow 6, oraz Bojanowski 6, Piechowicz 4, Zaytsev 3 (1), Zegzuła 0.
Trefl: Zack 12, Brown 10 (2), Kolenda 10 (1), Śmigielski 9 (1), Marković 7, oraz Dylewicz 21 (5), Karolak 17 (1), Mielczarek 5 (1), Stefański 2.

GAS, MŁ

 

Galeria zdjęć TUTAJ