Doczekaliśmy się! Nareszcie możemy odetchnąć! Na taki mecz czekaliśmy już jakiś czas, bowiem niecierpliwość, zarówno samego teamu, jak i kibiców niemal osiągnęło apogeum. Mimo, iż nasza obrona wciąż wymaga szlifu, to najważniejsze jest zwycięstwo i z tego należy się cieszyć.

Rozpoczęło się ostrożnie, choć dość agresywnie w ataku. Kosz dziurawiony był z dość dobrą skutecznością po obu stronach. Gospodarzom wpadało niemal wszystko, nam troszkę nie siedział rzut z dystansu. Po pierwszej kwarcie lekką przewagę osiągnęli krośnianie, nie do zatrzymania był amerykański duet Peter Alexis i JayVaughn Pinkston, nie tylko w pierwszej odsłonie, ale i w kolejnej. Tę jednak lepiej rozpoczęła ROSA Radom, osiągając kilku punktową przewagę za sprawą znakomicie dysponowanym tego dnia Kevinowi PunterowiPatrikowi Audzie. Dobra postawa nie trwała jednak długo. Punkty zyskane w pierwszej części drugiej kwarty dość szybko udało się zniwelować gospodarzom, za sprawą lepszej gry na deskach i zacieśnieniu obrony w pomalowanym. Do przerwy wynik wciąż był otwarty, a przewaga Radomskich Smoków stopniała do zaledwie trzech punktów (na 3:32 min. do końca kwarty było ich siedem).

Drugą połowę rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia, w niedługim czasie osiągając dziewięć punktów przewagi. Głównie za sprawą Patrika Audy i Daniela Szymkiewicza. Na duże słowa uznania zasługują Igor ZaytsevMarcin Piechowicz, którzy wnieśli wiele dobrego do gry naszej ekipy, łącznie notując dwadzieścia jeden punktów. Pomimo lekkiego przestoju, ostatecznie trzecią kwartę zakończyliśmy z przewagą dwunastu punktów. Świetne zawody rozgrywał Michał Sokołowski, który dwoił się i troił, by utrzymywać swoją drużynę jak najdalej od Miasta Szkła.

Ostatnią odsłoną śmiało możemy nazwać formalnością. Mimo słabszej skuteczności w ataku w porównaniu do poprzedniej „dziesiątki”, ROSA Radom stanęła twardo w obronie, pozwalając na zanotowanie siedemnastu punktów, zyskując o sześć więcej, łącznie przełamując setkę, po raz drugi w sezonie 2017/2018.

W spotkaniu nie zagrał, narzekający na drobny uraz, kapitan radomian, Robert Witka. Powinniśmy go jednak zobaczyć na parkiecie już podczas najbliższej, wyjazdowej konfrontacji w Koszykarskiej Lidze Mistrzów.

Teraz ekipę Wojciecha KamińskiegoAndrzeja Urbana czeka wyjazd do Niemiec na rewanżowy mecz w Lidze Mistrzów. Liczymy na kontynuowanie tej passy i przywiezienie do Radomia drugiego zwycięstwa w BCL!

MIASTO SZKŁA KROSNO – ROSA RADOM 85:103 (24:23, 24:28, 20:29, 17:23)

Miasto Szkła: Alexis 16, Oczkowicz 10 (2), Gaddefors 8 (2), Lejasmeiers 7 (1), Sroka 6 (2), oraz Pinkston 22 (2), Jakóbczyk 7 (1), Mustapić 7 (1), Grochowski 2, Pogoda 0.

ROSA: Punter 27 (5), Sokołowski 19 (2), Auda 15, Zaytsev 10 (2), Szymkiewicz 7 (1), oraz Piechowicz 11 (3), Harrow 7, Bojanowski 3 (1), Zegzuła 2, Szymański 2.