Z przedostatnim w tabeli GTK Gliwice, ale na jego terenie, przyjdzie się pojedynkować ROSIE Radom w niedzielę 21 stycznia. Stawą będą punkty Energa Basket Ligi, ale o zwycięstwo z beniaminkiem rozgrywek wcale nie będzie tak łatwo jak sugeruje tabela. Większość dotychczasowych spotkań, gliwiczanie rozegrali bowiem na wyjeździe.

Najbliższemu rywalowi warto poświęcić kilka zdań, bo raptem dwa sezony temu niewiele brakowało, żeby GTK musiało zaczynać wszystko prawie od zera. Gliwiczanie przegrali wówczas baraże o utrzymanie w I lidze z… prowadzonym przez trenera Karola Gutkowskiego ROSASportem Radom i wydawało się, że spadną w otchłań. Tak się jednak nie stało. GTK skorzystał z „dzikiej karty”, przystąpił do rozgrywek na zapleczu ekstraklasy, był czołowym zespołem, ale awansu do ligi zawodowej nie wywalczył. Działacze śląskiego klubu nie chcieli jednak czekać na kolejną szansę i niemal w ostatniej chwili zdecydowali się wykupić miejsce w Polskiej Lidze Koszykówki. Nie mając jednak zweryfikowanej hali, musieli rozgrywać mecze wyjazdowe, a zderzenie z ekstraklasą okazało się początkowo dość bolesne. Po czterech porażkach z rzędu (ROSA wygrała z GTK 86:64), gliwiczanie pokonali jednak Legię w Warszawie, a potem zaczęli mocno walczyć w kolejnych meczach i zdołali wygrać jeszcze trzykrotnie.

Bilans zespołu trenera Pawła Turkiewicza nie jest imponujący, ale to GTK potrafił pokonać MKS Dąbrowa Górnicza, mocno postawić się na wyjeździe Stelmetowi Zielona Góra i wygrać na wyjeździe z Treflem Sopot. Atutem ekipy z Gliwic jest szeroki skład, a wielu graczy dostaje swoje szanse. Niezmiennie, drużynę „ciągną” jednak Amerykanie: Quinton Hooker, Jonathan WilliamsMaverick Morgan, a sporą wartość dodaną stanowią też: reprezentant Czech Lukas Palysa, doświadczony, polski rozgrywający Robert Skibniewski. W GTK występuje też Marek Piechowicz, brat gracza ROSY Marcina Piechowicza, a fakt ten dodaje dodatkowego smaczku starciu obu zespołów. W Radomiu, wyraźnie górą był Marcin…

Radomskie Smoki odpoczęły już po spotkaniu Ligi Mistrzów z AEK Ateny, trenują normalnie, a do Gliwic wyjadą w sobotę. Dzień przed meczem będą trenować na tamtejszym, dość specyficznym obiekcie, który – choć może trudno w to uwierzyć – jest dużo mniejszy od naszej, poczciwej hali MOSiR.

Sytuacja kadrowa ROSY nie jest zła. Po intensywnym okresie występów na dwóch frontach, poszczególni gracze mają rzecz jasna jakieś drobne dolegliwości, ale poza Robertem Witką, wszyscy będą gotowi do podjęcia rywalizacji w Gliwicach. Co ważne, po pechowych porażkach w Lublinie i Gdyni, radomska drużyna ma mocne postanowienie odniesienia wyjazdowego zwycięstwa w Energa Basket Lidze.

– Wbrew pozorom, czeka nas bardzo trudne zadanie. Zespół z Gliwic już dawno zapłacił frycowe, okrzepł w lidze i potrafił też sprawić niespodzianki. Myślę, że będzie piął się w górę tabeli, ale mamy mocne założenie, żeby stało się to już po meczu z nami – uśmiecha się trener ROSY Wojciech Kamiński.

GTK GLIWICE – ROSA RADOM, niedziela 21 stycznia, godz. 18

Pozostałe mecze 17. kolejki:
KING SZCZECIN – STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA 74:62
POLSKI CUKIER TORUŃ – AZS KOSZALIN 111:87
TBV START LUBLIN – CZARNI SŁUPSK, piątek 19 stycznia, godz. 19.30
BM SLAM STAL OSRÓW WIELKOPOLSKI – PGE TURÓW ZGORZELEC, sobota 20 stycznia, godz. 18.30
TREFL SOPOT – POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI, niedziela 21 stycznia, godz. 12.40
ANWIL WŁOCŁAWEK – MIASTO SZKŁA KROSNO, niedziela 21  stycznia, godz. 18
KING SZCZECIN – MKS DĄBROWA GÓRNICZA, środa 24 stycznia, godz. 18
ASSECO GDYNIA – LEGIA WARSZAWA, środa 7 lutego, godz. 19

GAS