W Lidze Mistrzów, ROSA Radom rozgrywa naprawdę dobre mecze i choć z parkietu schodzi pokonana, różnica dzieląca ją od europejskich potentatów wcale nie jest taka duża. Potwierdzeniem był mecz w Turcji, gdzie miejscowy Banvit Bandirma, lider grupy C Basketball Champions League, długo nie mógł złamać obrony Radomskich Smoków. Uczynił to dopiero grający w tureckim zespole reprezentant Polski Damian Kulig.

Końcowy wynik nie za bardzo odzwierciedla tego co długo działo się na parkiecie. ROSA zaczęła bardzo dobrze, prowadziła 10:4, a już wtedy swój festiwal strzelecki rozpoczął Kevin Punter. Banvit dość opanował jednak sytuację i grając do bólu uporządkowaną koszykówkę zaczął zyskiwać przewagę. Ale ROSA nie pękła.

Więcej, po przerwie to radomianie zostawiali więcej serca na parkiecie, a co ważne zaczęli być skuteczni w ataku. Do Puntera dołączyli: Michał SokołowskiMarcin Piechowicz, swoje dołożyli: Igor ZaytsevPatrik Auda, aż zespół z Radomia zaliczył serię 11:0. Naprawdę ładnie wyglądał wynik 50:49 dla gości z Radomia na zakończenie trzeciej kwarty.

Potem za pięć fauli spadł Igor Zaytsev, a jak natchniony zaczął grać Damian Kulig, który poprowadził Banvit do zwycięstwa. Reprezentant Polski zdobył łącznie 22 punkty, miał 9 zbiórek i dołożył 2 bloki.

Na uwagę zasługuje też osiągnięcie Kevina Puntera, który był najlepszym strzelcem meczu, kończąc go z wynikiem 26. punktów. Pod koszami błysnął też Patrik Auda, którego 12 zbiórek było najlepszym wynikiem spośród wszystkich graczy występujących na parkiecie.

BANVIT BANDIRMA – ROSA RADOM 74:64 (19:13, 17:16, 13:21, 25:14)
Banvit: Caloiaro 12, Thomas 11 (1), Taylor 11 (1), Rautins 9 (3), Vidmar 7 oraz Kulig 22, Gecim 2, Hazer 0, Öncel 0.
ROSA: Punter 26 (2), Szymkiewicz 9, Auda 8, Sokołowski 7 (1), Trojan 0 oraz Zaytsev 7 (1), Harrow 4, Piechowicz 3 (1), Zegzuła 0, Szymański 0.

GAS, MŁ