Nawet cztery tygodnie przerwy czeka skrzydłowego ROSY Radom Michała Sokołowskiego. Kapitan zespołu nabawił się urazu kolana, który wyeliminował go z występu w dzisiejszym, wyjazdowym meczu z Polpharmą Starogard Gdański oraz kolejnych dwóch, który Radomskie Smoki rozegrają przed własną publicznością.

– Do samego końca liczyliśmy na to, że kontuzja Michała nie okaże się na tyle groźna, żeby musiał pauzować przez kilka tygodni. „Sokół” to wyjątkowo twardy zawodnik, który wielokrotnie decydował się na grę, mimo dokuczliwych urazów. Tym razem jednak, dolegliwość okazała się zbyt poważna, żeby można było narażać na szwank jego zdrowie – podkreśla fizjoterapeuta ROSY Marcin Babut. – Nie wiemy dokładnie ile potrwa leczenie i rehabilitacja Michała, ale nie liczyłbym na jego powrót na boisko wcześniej niż za miesiąc – dodaje.

W tej sytuacji, wykluczony jest występ Michała Sokołowskiego w dzisiejszym meczu w Starogardzie Gdańskim przeciwko tamtejszej Polpharmie. „Sokół” nie zagra także we wtorek 6 lutego w Radomiu przeciwko Olimpiji Ljubljana w ostatnim spotkaniu naszego zespołu w Lidze Mistrzów oraz w sobotę 10 lutego, także przed własną publicznością z Kingiem Szczecin w walce o punkty Energa Basket Ligi.

– Nie jest to komfortowa sytuacja, ale kontuzje są wpisane w karierę zawodnika i musimy sobie jakoś radzić. Są inni gracze, którzy otrzymają szansę i wierzę, że ją wykorzystają. Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że w lutym mamy przerwę w rozgrywkach i będzie czas, żeby Michał doszedł do pełnej sprawności – mówi coach ROSY Wojciech Kamiński.

Przypomnijmy, że Michał Sokołowski zastąpił w roli kapitana drużyny Roberta Witkę, po tym jak ten nabawił się kontuzji. Teraz kapitanem zespołu został Filip Zegzuła.

GAS