Tytułowe pytanie zadaje sobie zapewne niejeden sympatyk ROSY Radom, przed wyjazdem drużyny na piątkowy pojedynek ze Stelmetem Enea BC Zielona Góra. Oczywiście pytanie krąży też w głowach zawodników i sztabu trenerskiego radomskiego zespołu. – Skala trudności jest piekielna, ale sport jest akurat taką dziedziną, w której wszystko jest możliwe – podkreśla head coach Radomskich Smoków, Wojciech Kamiński.

Powiedzieć, że ROSA jedzie do jaskini lwa, to jakby nic nie powiedzieć. Mistrz Polski z Zielonej Góry wzmocnił przecież ostatnio skład jeszcze bardziej, również dzięki powrotowi po kontuzji Borisa Savovića, a przed dwoma dniami jak równy z równym walczył z najlepszym zespołem fazy grupowej Basketball Champions League – AS Monaco. Dodatkowo u siebie Stelmet jest jeszcze mocniejszy, bo otrzymuje wsparcie coraz szerszej rzeszy kibiców i… ścian.

Na szczęście, mimo ciążącej na nich presji związanej z walką o playoffs, Radomskie Smoki podchodzą do tego spotkania dość spokojnie.
– Nie mamy po prostu nic do stracenia, a do zyskania bardzo wiele. Właściwie niewiele więcej przed pojedynkiem w Zielonej Górze można powiedzieć – uważa Wojciech Kamiński.

Pozytywną informacją jest na pewno powrót po chorobie Ryana Harrowa. Prawie wszyscy pozostali także są zdrowi (prawie, bo sezon grypowy dał się we znaki Maciejowi Bojanowskiemu) i gotowi do podjęcia walki z Twierdzy Zielona Góra.

STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA – ROSA RADOM, piątek 9 marca, godz. 17

Pozostałe mecze 22. kolejki:
AZS KOSZALIN – MKS DĄBROWA GÓRNICZA, piątek 9 marca, godz. 18.30
POLSKI CUKIER TORUŃ – LEGIA WARSZAWA, piątek 9 marca, godz. 19
MIASTO SZKŁA KROSNO – BM SLAM STAL OSTRÓW WIELKOPOLSKI, sobota 10 marca, godz. 18
PGE TURÓW ZGORZELEC – TREFL SOPOT, niedziela 11 marca, godz. 12.40
ANWIL WŁOCŁAWEK – ASSECO GDYNIA, niedziela 11 marca, godz. 18
GTK GLIWICE – TBV START LUBLIN, niedziela 11 marca, godz. 18
MIASTO SZKŁA KROSNO – POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI, środa 14 marca, godz. 18
CZARNI SŁUPSK – KING SZCZECIN 0:20