Z jednym z najsympatyczniejszych „amerykańskich radomian”, graczem ROSY w sezonach 2012/2017, Kimem Adamsem Jr. porozmawiał korespondencyjnie Krzysztof Witek. Poniżej znajdziecie odpowiedzi na pytania o aktualne zajęcia naszego byłego podkoszowego i o to czy tęskni za naszym miastem. Zapraszamy do lektury.

Krzysztof Witek: Sezon 2016/2017 był piątym i zarazem Twoim ostatnim w PLK. Jak go wspominasz?

Kim Adams: Mój ostatni sezon był trochę taki niespełniony, mieliśmy dobrą drużynę ale ciężki sezon. Czułem, że mamy drużynę na miarę finału, ale nie zawsze graliśmy dobrze, i to kosztowało nas pierwszą rundę play-off.

K.W.: Nie tęskni Ci się za koszykówką?

K.A.: Oj, bardzo tęsknię za basketem. Grałem profesjonalnie całe moje dorosłe życie i teraz bez gry jest jakoś inaczej i dziwnie, haha.

K.W.: Radom i ROSA to chyba taki Twój drugi dom za oceanem. Jak wspominasz pobyt tutaj?

K.A.: Radom i ROSA na zawsze będą częścią mnie. Mam wiele wspaniałym wspomnień stąd i mnóstwo przyjaciół. Mam nadzieję na współpracę z Klubem w przyszłości w temacie Campów dla dzieciaków.

K.W.: Czym zajmujesz się po zakończeniu kariery?

K.A.: Po zakończeniu kariery koszykarskiej otworzyłem firmę zajmującą się sprzedażą nowych i używanych opon i trochę mechaniką samochodową, z pomocą taty, który ma własną firmę zajmującą się holowaniem i transportem.

K.W.: Wiemy, że trenujesz młodzież, uczestniczysz w różnego rodzaju aktywnościach lokalnych. Powiedz coś więcej o tym.

K.A.: Tak, to coś co chciałbym robić tak długo jak będę mógł chodzić. Aktualnie pomagam swojemu dobremu przyjacielowi w treningach basketu  11 latków i młodszych oraz wraz z nim trenujemy football amerykański z tą samą grupą wiekową. Jak mówiłem wcześniej, chciałbym zrobić coś w Radomiu w przyszłości związanego z trenowaniem dzieci.

K.W.: Czy gdyby była okazja, przyleciałbyś do Radomia chociaż na kilka dni?

K.A.: Oczywiście, że bym przyleciał! Nawet chwili bym się nie zastanawiał.

K.W.: Czy śledzisz wyniki ROSY w tym sezonie?

K.A.: Tak, staram się być na bieżąco z tym sezonem. Nawet obejrzałem online kilka meczów w momencie, kiedy powinienem pracować, haha!

K.W.: Jak myślisz, jakie miejsce zajmiemy po zakończeniu rozgrywek?

K.A.: Myślę, że ROSA ma szansę na miejsce w top 4, codaje przewagę własnego parkietu w pierwszej rundzie play-off, za co trzymam kciuki. Jak wiemy, gra na MOSiR jest ogromnym kopem motywacyjnym ze względu na kibiców i atmosferę panującą na meczach.

K.W.: Jeśli chciałbyś kogoś pozdrowić, powiedzieć coś kibicom to możesz zrobić to teraz.

K.A.: Być może niedługo się zobaczymy!