Wybitny koszykarz, przez pięć ostatnich lat związany z ROSĄ Radom, został głównym trenerem zespołu seniorów, występującym w Energa Basket Lidze. Umowa została podpisana na trzy lata. – Zaszczytem było pracować z Robertem Witką jako zawodnikiem, teraz wielką przyjemnością było podpisać z nim kontrakt trenerski – podkreśla Piotr Kardaś, prezes ROSA SA.

36-letni Robert Witka (37. urodziny będzie obchodził 27 lipca) płynnie przechodzi z roli zawodnika do zadań trenerskich. Jego przeogromna wiedza zdobyta przez lata bogatej kariery naturalnie predysponuje go do bycia coachem. Doświadczenie wyniesione z kilkunastu lat gry na krajowych i europejskich parkietach jest nie do przecenienia, a kultura osobista i wysoka etyka pracy każą w nim widzieć szkoleniowca wysokiej klasy.

Jako zawodnik, a późniejszy kapitan, Robert Witka był współtwórcą największych sukcesów ROSY Radom. Wicemistrzostwo Polski, Puchar i Superpuchar Polski, występy w Basketball Champions League, to wszystko stało się udziałem koszykarza, który wraz z rodziną wrósł już w Ziemię Radomską i jako trener związał się z nią i Radomskimi Smokami, na razie, na trzy lata.

Robert Witka to postać dla polskiej koszykówki wyjątkowa. Trzykrotny mistrz Polski, aż ośmiokrotny wicemistrz, wielokrotny reprezentant kraju w tym dwukrotny uczestnik Mistrzostw Europy. Wraz ze swoimi klubami grał w Eurolidze, Pucharze Koraća, Pucharze Saporty, Pucharze ULEB, wspomnianej już Lidze Mistrzów oraz Europe Basket Cup.

Jest osobą znaną, lubianą i niezmiernie szanowaną.

– Mieliśmy to szczęście, że Robert Witka trafił do nas pięć lat temu i jego osoba stała się naturalnym wyborem przy obsadzie stanowiska trenera pierwszego zespołu. Przed nami nowe wyzwania, niełatwe zadania, ale mocno wierzę, że i przyszłe, wspólne sukcesy – zaznacza Piotr Kardaś.

– Jestem niezmiernie wdzięczny za szansę jaką otrzymałem i dziękuję całemu zarządowi ROSY za odwagę jaką się wykazał, przy powierzeniu mi tak odpowiedzialnej funkcji. Zostając trenerem, od razu zostałem rzucony na głęboką wodę, ale zanim to nastąpiło, wszystko dokładnie przemyślałem i stwierdziłem, że taka szansa może się przecież już drugi raz nie powtórzyć – mówi Robert Witka. – Nie ukrywam, że robiąc, jakiś czas temu, „papiery” trenerskie, wyobrażałem sobie, że zostanę najpierw asystentem, potem spróbuję prowadzić zespół samodzielnie, ale życie zawsze niesie za sobą niespodzianki. Miałem jednak to szczęście, że przez 20 lat kariery koszykarskiej, pracowałem zawsze ze znakomitymi trenerami i garściami czerpałem od nich wiedzę. Moim zamysłem jest skumulowanie tego wszystkiego w jednym miejscu i wdrożenie w życie. Na pewno będę starał się zrobić to najlepiej jak tylko potrafię – kończy nowy trener ROSY Radom.

GRZEGORZ STĘPIEŃ