Był pozytywny impuls, wypełnione trybuny, świetna atmosfera w hali i przez długi czas dobra postawa zespołu HydroTruck Radom. Większe doświadczenie, zimna krew i nieco więcej szczęścia pozostało jednak po stronie BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski i to goście przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Zaraz po prezentacji zespołów, radomski klub podziękował w uroczysty sposób trenerowi Wojciechowi Kamińskiemu, który w Radomiu spędził bardzo owocne lata, teraz z powodzeniem prowadzi drużynę Stali.

Tuz przed startem meczu, widzowie zgromadzeni w hali MOSiR, symboliczną minutą ciszy, uczcili pamięć tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Potem już rozgorzała walka na parkiecie, która trwała przez cały mecz. Zmieniona, wyjściowa piątka HydroTrucku – Obie Trotter, Duda Sanadze, Marcin Piechowicz, Carl Lindbom, Jakub Parzeński – dawała radę. Pierwsza kwarta została co prawda przegrana, ale zaledwie różnicą trzech punktów.

Wystrzał radomian nastąpił w drugiej odsłonie widowiska, a prowadzenie utrzymało się również przed czwartą częścią spotkania. Gra HydroTrucku mogła się podobać, a determinacja gospodarzy musiała imponować.

W decydującej kwarcie, sprawy w swoje ręce wzięli doświadczeni gracze Stali. Zdecydowanie wygrali zbiórkę, ponawiali akcje, a niezawodnymi egzekutorami okazali się: Michał ChylińskiNemanja Jaramaz. Wspomnieni dwaj gracze, trafili zza łuku w newralgicznych momentach, a Serbowi ani razu nie zadrżała ręka w ostatnich sekundach, kiedy wykonywał rzuty wolne.

HYDROTRUCK RADOM – BM SLAM STAL OSTRÓW WIELKOPOLSKI 80:84 (17:20, 29:22, 18:17, 16:25)
HydroTruck: Lindbom 21 (4), Sanadze 20 (3), Trotter 14 (1), Parzeński 12, Piechowicz 3 (1), oraz Neal 10 (2), Mielczarek 0, Wątroba 0.
Stal: King 14, Maraš 13, Żołnierewicz 11 (1), Scott 6, Szymkiewicz 2, oraz Chyliński 16 (3), Jaramaz 14 (2), Kowalenko 7 (1), Nowakowski 1.