Spodziewaliśmy się „zderzenia z pociągiem” i rzeczywiście okazało się, że Arka Gdynia jest aktualnie jedną z najsilniejszych, jeśli nie najsilniejszą drużyną w Polsce. Potentat udzielił Hydrotruckowi Radom lekcji basketu, a wpływ na taki przebieg spotkania miało wiele czynników.

Niezaprzeczalnie Arka jest potentatem, na dodatek takim, który akurat w styczniu prezentuje się wyjątkowo korzystnie. Warto przypomnieć, że to zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza, kilka dni wcześniej rozbił Anwil Włocławek i to w Hali Mistrzów. Gracze gdyńskiego zespołu, jak Josh Bostic, czy James Frorance, to dziś najjaśniejsze gwiazdy Energa Basket Ligi, a Deividas Dulkys, akurat w meczu przeciwko radomianom, przypomniał sobie, że jest świetnym strzelcem.

Ekipa HydroTrucku nie miała natomiast łatwego tygodnia poprzedzającego pojedynek. Kłopoty z dostępnością hali do treningu, a potem seria przeziębień i stanów grypowych poszczególnych zawodników, nie sprzyjały przygotowaniom do tego wymagającego meczu. I nie chodzi tu o usprawiedliwianie zespołu z Radomia, ale o realia. Przewaga umiejętności, fizyczności, głębi składu były i są po stronie Arki i tego nikt nie zamierza kwestionować.

Przeciwko tak klasowemu teamowi, jak ten z Gdyni, trzeba wznieść się na wyżyny swoich możliwości, że w ogóle myśleć o nawiązaniu walki. Tymczasem graczom HydroTrucku zabrakło skuteczności już w pierwszej kwarcie, obrona też nie funkcjonowała jak należy. Podobnie było zaraz po przerwie, kiedy mecz był już absolutnie rozstrzygnięty. Jedynie w drugiej odsłonie widowiska radomianie pokazali, że momenty w ich grze są, ale w pozostałych fragmentach meczu, przewaga Arki była bardzo wyraźna.

ARKA GDYNIA – HYDROTRUCK RADOM 100:73 (31:15, 14:20, 29:15, 26:23) Arka: Dulkys 17 (4), Bostic 16 (3), Florence 12 (2), Dylewicz 7 (1), Łapeta 7 oraz Szubarga 14 (2), Garbacz 9 (2), Wyka 9 (1), Ponitka 6, Kamiński 3 (1), Leszczyński 0.
HydroTruck: Sanadze 24 (2), Trotter 16 (2), Parzeński 8, Lindbom 5, Piechowicz 0 oraz Neal 13, Mielczarek 7 (1), Wątroba 0, Szczypiński 0, Wall 0.