HydroTruck Radom podjął wyjazdową walkę z Treflem Sopot i mimo kłopotów zdrowotnych czołowych graczy, nie odstawał od rywala. Decydujące, skuteczne akcje wykonali jednak gospodarze. Dobrze, że przynajmniej w bilans bezpośrednich pojedynków, Radomskie Smoki mają lepszy.

Istniało poważne zagrożenie, że HydroTruck przystąpi do meczu w Sopocie zdziesiątkowany chorobami i kontuzjami. Ostatecznie, do nadmorskiego kurortu nie pojechał Marcin Piechowicz, który przegrał z grypą jelitową, Jakub Parzeński zagrał z mocnym przeziębieniem, a Artur Mielczarek z urazem kolana. Jak się później okazało, obaj byli wyróżniającymi się graczami.

Kłopoty kadrowe nie omijają też Trefla. Zaskoczeniem była absencja Saśy Zagoraca, który uległ lekkiej kontuzji na ostatnim treningu, Jonte Flowersa, a także przechodzącego rehabilitację Michała Kolndy.

W mecz lepiej weszły Radomskie Smoki. Akcje Obiego Trottera, Jakuba Parzeńskiego, Carla Lindboma i Artura Mielczarka nie tylko mogły się podobać, ale były też skuteczne. Trefl niwelował straty, ale to radomianie utrzymywali się z przodu.
Kiedy w drugiej kwarcie Trotter trafił, a goście z Radomia prowadzili 11. punktami przewagi, optymizm na pewno wlał się w serca sympatyków HydroTrucku.

Jeszcze przed przerwą sopocianie znów zniwelowali różnicę. W rzutach z dystansu brylował Damian Jeszke, potem dołączyli do niego: Łukasz KolendaOvidijus Varanauskas. W efekcie, gospodarze „do bólu” wykorzystali dłuższy moment przestoju Smoków pod koniec trzeciej kwarty. Teraz to radomianie musieli gonić, ale mimo ambitnej postawy w ostatniej odsłonie widowiska, losów meczu nie udało się już odwrócić.

Niewielkim pocieszeniem jest fakt, że przegrywając różnicą czterech punktów, Hydrotruck ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Treflem. To może drobiazg, ale kto wie, czy nie będzie się jednak liczył w ostatecznym rozrachunku.


TREFL SOPOT – HYDROTRUCK RADOM 97:93 (24:27, 23:22, 24:17, 26:27)
Trefl:
Milovanović 16, Varanauskas 16 (3), Leończyk 11, Baker 9 (1), Śmigielski 6 (2) oraz Kolenda 21 (4), Jeszke 18 (5), Kulka 0.
HydroTruck: Trotter 22 (2), Parzeński 21, Mielczarek 17 (4), Lindbom 15 (3), Sanadze 3 oraz Neal 15, Wątroba 0, Wall 0.