To nie był dobry mecz w wykonaniu HydroTrucku Radom. Na wyjeździe w Warszawie to gospodarze – Legia, dyktowali warunki na parkiecie, choć na pewno nie od początku, do końca pojedynku. Niemniej, to stołeczni mieli więcej atutów, tworzyli bardziej zwarty team, a dodatkowo niósł ich doping wyjątkowo, tego dnia, żywiołowej publiczności.

Pierwsza, niedobra informacja była taka, że Daniel Wall nie będzie mógł jednak zagrać przeciwko Legii. Absencja ta okazała się niestety przykra w skutkach, bo trenerowi Robertowi Witce mocno zaburzyła rotację polskich zawodników, a przypomnijmy, że przez cały mecz musi ich występować co najmniej dwóch na parkiecie.

W początkowej fazie spotkania HydroTrcuk radził sobie całkiem nieźle. Cały czas trzymał się blisko rywala, wynik oscylował wokół remisu. Dobry dzień miał Obie Trotter, swoje grał Duda Sanadze, nad wyraz dobrze radził sobie desygnowany do wyjściowej piątki Adrian Bogucki.
Niestety, niewiele tym razem wnosili rezerwowi. Szczególnie C. J. Neal, który była jakby zagubiony, zarówno w obronie, jak i w ataku.

Radomianie wyszli jednak nawet na prowadzenie w drugiej kwarcie i mieli kilka szans, żeby odskoczyć przeciwnikowi. Tymczasem to Legia zdobyła siedem punktów w ostatniej minucie i zyskała przewagę psychologiczną tuż przed przerwą.

W drugiej połowie, gra Smoków się „posypała” Legioniści systematycznie udowadniali swoje przewagi, budowali coraz większą różnicę punktową, a goście z Radomia, ani trochę nie byli w stanie temu zapobiec. Zagrali słabo, przez co porażka okazała się naprawdę wysoka.

O tej przegranej trzeba teraz jak najszybciej zapomnieć. Rozpoczęła się operacja „Krosno”, bo właśnie z Miastem Szkła, radomianie zmierzą się w wyjazdowym pojedynku, ostatniego dnia marca. Ewentualne zwycięstwo na Podkarpaciu dałoby HydroTruckowi już niemal pewne utrzymanie w Energa Basket Lidze.

LEGIA WARSZAWA – HYDROTRUCK RADOM 94:72 (23:21, 20:15, 29:23, 22:13)
Legia:
Karolak 17 (2), Prewitt 15 (3), Kołodziej 13 (3), Kowalczyk 10 (2), Patiejew 6 oraz Pinder 15, Matczak 14, Konopatzki 2, Nowerski 2, Linowski 0, Bilbao 0.
HydroTruck: Trotter 21 (5), Sanadze 18 (2), Lindbom 11 (1), Bogucki 8, Mielczarek 5 (1) oraz Williams 4, Piechowicz 3 (1), Wątroba 2, Neal 0.