Znów były emocje, znów była sportowa złość, znów by kapitalny doping kibiców i znów HydroTruck Radom pokazał charakter, odnosząc 11. zwycięstwo w sezonie Energa Basket Ligi. Pokonanie TBV Startu Lublin wcale nie przyszło łatwo, ale radomianie zareagowali odpowiednio w najbardziej newralgicznym momencie, najwyraźniej hołdując zasadzie, że prawdziwych mężczyzn poznaje się, nie po tym jak zaczynają, ale po tym jak kończą.

Gospodarze w mecz akurat weszli dobrze, pewne kłopoty zaczęły się później. Wyjściowa piątka radziła sobie naprawdę dobrze, a dużą ochotę do gry wykazywali wszyscy. Prym w ataku wiedli: Carl LindbomJarvis Williams, asysty rozdawał Obie Trotter (zgromadził ich w meczu 11), a walecznością imponowali: Artur MielczarekFilip Zegzuła.

Start się jednak rozkręcił, bo zaczął trafiać z dystansu. Brylował w tym elemencie Marcin Dutkiewicz, a że dołączyli do niego inni: John Gaddeffors, Kacper BorowskiJames Washington, to lublinianie przejęli kontrolę nad meczem.

I taka sytuacja trwała niemal do połowy czwartej kwarty spotkania.
– Wtedy moi gracze zareagowali w najlepszy z możliwych sposobów. Walczyli jak lwy, wykazali ogromną determinację w obronie, błysnęli talentem w ataku. Byli zespołem i wygraliśmy jako zespół – nie ukrywał radości trener HydroTrucku Robert Witka.

Najlepszy mecz w ataku rozegrał Carl Lindbom, na którego goście nie mieli sposobu. Fin trafił pięciokrotnie zza łuku (71,4 procent skuteczności!), świetnie czuł się w półdystansie i wejściach pod kosz, dołożył także 7 zbiórek. Double-double zaliczył Obie Trotter (13 punktów, 11 asyst, 4 zbiórki, 4 przechwyty), potwierdzając miano najlepszego podającego ligi, a Jarvis Williams, do 18. punktów dołożył 9 zbiórek.

HydroTruck w naprawdę udany sposób zakończył ten trudny dla całej Organizacji sezon Energa Basket Ligi, plasując się ostatecznie na 11. miejscu. Teraz jest czas na chwilę oddechu, ale również pierwsze decyzje kadrowe i organizacyjne.

HYDROTRUCK RADOM – TBV START LUBLIN 87:79 (22:15, 15:25, 26:28, 24:11)
HydroTruck: Lindbom 32 (5), Williams 18, Trotter 13 (1), Mielczarek 12 (2), Zegzuła 7 (2) oraz Piechowicz 3 (1), Wall 2, Neal 0, Tyszka 0, Bogucki 0.
Start: Dutkiewicz 16 (4), Washington 14 (2), Borowski 10 (2), Upson 8, Dziemba 7 (1) oraz Gaddefors 16 (4), Gospodarek 8, Szymański 0, Pelczar 0, Mirković 0.