Faworytem jest Polski Cukier Toruń, ale HydroTruck Radom przystąpi do pojedynku z nim z wiarą i nadzieją na dobry mecz, który da korzyści w przyszłości. Oczywiście gdzieś w głowie przemyka się słowo „niespodzianka”, ale jej sprawienie będzie piekielnie trudne.

Wspomniany pojedynek, który zostanie rozegrany w niedzielne popołudnie 20 października, zamknie czwartą kolejkę Energa Basket Ligi. Polski Cukier będzie walczył o miano niepokonanej ekipy na polskich parkietach, HydroTruck o podreperowanie bilansu.

Torunianie od lat zaliczani są do ścisłej czołówki w naszym kraju. Wicemistrzowie Polski wymienili co prawda całą, zagraniczną część składu, ale początek sezonu, zarówno w Energa Basket Lidze, jak i Basketball Champions League pokazał, że Twarde Pierniki są mocne i znów zaatakują najwyższe lokaty w rodzimych rozgrywkach.

Powrócił do Torunia były gracz NBA Kyle Weaver, który jeszcze nie pokazał pełni możliwości i może lepiej, żeby z zaprezentowaniem swojego kunsztu poczekał do piątej kolejki 🙂 Bardzo ciekawie prezentują się za to inni koszykarze zagraniczni. Na rozegraniu coraz lepiej radzi sobie Chris Wright, dobrą opcją pod koszem jest Alade Aminu, a opinię świetnego strzelca potwierdza Keith Hornsby.

A przecież jest jeszcze polska część składu, która w dużym stopniu się nie zmieniła. Pozostali reprezentanci Polski z Chin: Aaron Cel, Damian Kulig, Karol Gruszecki, nasz stary znajomy, który zrobił ogromny postęp – Jakub Schenk i niezwykle pożyteczny Bartosz Diduszko.

Tę mocną ekipę cementuje nowy trener, Niemiec Sebastian Machowski, a wszyscy wymienieni są gwarantami wysokiego poziomu sportowego, co zresztą już udowadniają u progu sezonu.

Z tak mocnym zespołem, na dodatku na jego terenie, walczyć będzie piekielnie trudno. Po epickim zwycięstwie nad BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski, team z Radomia odzyskał jednak wiarę we własne umiejętności, a morale zespołu zdecydowanie wzrosło.

Nie jest wykluczone, że HydroTruck zagra w Toruniu w najsilniejszym składzie. Właściwie czekamy jeszcze tylko na decyzję w sprawie Artura Mielczarka, który po odniesionym urazie, powoli wraca do pełnych obciążeń treningowych, ale jeśli będzie istniał choćby cień ryzyka dotyczący jego zdrowia, koszykarz ten w mieście Mikołaja Kopernika nie zagra.

Pozostali są do dyspozycji trenera Roberta Witki, a wydaje się, że zwłaszcza trójka graczy zagranicznych: Obie Trotter, Rod Camphor, Carl Lindbom, dochodzi właśnie do optymalnej dyspozycji. Czekamy jedynie na eksplozję formy Efe Odigie.

Dobrze prezentują się za to Polacy. Adrian Bogucki trafił ostatnio do piątki kolejki Energa Basket Ligi, niesamowicie prezentuje się Marcin Piechowicz, a duże wsparcie drużyna otrzymuje choćby od Daniela Walla, czy oddających serce dla ekipy ze swojego rodzinnego miasta: Jakuba ZalewskiegoFilipa Zegzuły. – Doskonale zdajemy sobie sprawę z jakim zespołem zmierzymy się, na dodatek na wyjeździe, ale jedziemy do Torunia pełni nadziei – mówi krótko Piotr Kardaś, prezes HydroTruck Sport SA.

POLSKI CUKIER TORUŃ – HYDROTRUCK RADOM, niedziela 20 października, godz. 16

Pozostałe mecze 4. kolejki:
STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA – LEGIA WARSZAWA 103:64
KING SZCZECIN – START LUBLIN 90:81
POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI – GTK GLIWICE 70:89
TREFL SOPOT – PGE SPÓJNIA STARGARD 68:64
WKS ŚLĄSK WROCŁAW – ASSECO ARKA GDYNIA, sobota 19 października, godz. 12.30
MKS DĄBROWA GÓRNICZA – BM SLAM STAL OSTRÓW WIELKOPOLSKI, sobota 19 października, godz. 17
ENEA ASTORIA BYDGOSZCZ – ANWIL WŁOCŁAWEK, niedziela 20 października, godz. 12.30