Wielka determinacja, zaangażowanie i wola walki dały HydroTruckowi Radom trzecie zwycięstwo w Energa Basket Lidze. Przed własną publicznością, Truckersi rozprawili się z Eneą Astoria Bydgoszcz, która postawiła naprawdę twarde warunki.

Bydgoszczanie od samego początku postawili na agresywny basket na całym boisku. HydroTruck był na taki scenariusz przygotowany, ale akcje ofensywy nie od razu przynosiły pożądany skutek. Astoria zdołała nieco odjechać, ale gospodarze mają w swoich szeregach Obiego Trottera. Jego trzy „trójki” z rzędu utrzymały miejscowych w ofensywie, a rzuty zza łuku miały stać się podczas tego spotkania znakiem rozpoznawczym HydroTrucku.

Jeszcze na przerwę z przewagą schodzili goście. Radomianie, ze swoich 38. punktów, aż 30 zdobyli z dystansu, a w drugiej połowie dołożyli jeszcze 6 celnych prób. Cały czas dobrze spisywali się w defensywie, dzięki czemu niezwykle ofensywnie nastawioną Astorię, zatrzymali na 80. „oczkach”. Sami dołożyli lepszą skuteczność z półdystansu, kilka razy trafili też spod kosza.

HydroTruck zaliczył w tym meczu kilka rekordów sezonu. Radomianie zebrali aż 47 piłek, zaliczając 14 zbiórek ofensywnych. Oddali aż 43 rzuty za trzy, trafiając 16.

Do zwycięstwa poprowadził nasz zespół Obie Trotter, ale duży wkład mieli też: Rod Camphor, Marcin Piechowicz, Carl Lindbom, Filip ZegzułaAdrian Bogucki. W defensywie mocno popracował też Efe Odigie, który w ciągu niespełna kwadransa uzbierał 9 zbiórek.

– Dziękuję naszym zawodnikom za podjęcie walki i zaangażowanie. Pokonaliśmy, i chciałbym to mocno podkreślić, naprawdę bardzo dobry zespół – ocenił występ swojego zespołu trener HydroTrucku Robert Witka.

HYDROTRUCK RADOM – ASTORIA ENEA BYDGOSZCZ 85:80 (19:17, 19:25, 27:17, 20;21)
Hydrotruck
: Trotter 26 (6), Camphor 17 (2), Lindbom 9 (2), Mielczarek 3, Uwadiae-Odigie 2 oraz Piechowicz 13 (3), Zegzuła 8 (2), Bogucki 7,  Wall 0.
Astoria: Michał Nowakowski 20 (4), Clyburn 14 (1), Zębski 10 (1), Kemp 9, Walton 6 oraz Frąckiewicz 7, Aleksandrowicz 6 (2), Krasuski 3 (1), Marcin Nowakowski 3, Szyttenholm 2.

Foto: ALEKSANDRA KRZEMIŃSKA, RadomSport.pl