Dość nietypowo, bo w poniedziałek o godz. 20, HydroTruck Radom rozpocznie wyjazdowe starcie ze Startem Lublin, którego stawką są punkty Energa Basket Ligi. Faworytem są gospodarze, ale Truckersi nie raz już pokazywali w tym sezonie, że potrafią sprawić niespodziankę. Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, żeby podobnie było i tym razem.

Wyniki 17. kolejki ekstraklasy koszykarzy tak się ułożyły, że tylko zwycięstwo w Lublinie pozwoli HydroTruckowi zachować miejsce w czołowej ósemce. Oczywiście nie ma w tym miejscu mowy o żadnej presji, bo radomianie najważniejsze zadanie już wykonali i z siódmej pozycji awansowali do Suzuki Pucharu Polski, ale wygrać i pozostać w górnej połówce tabeli zawsze jest miło.

Start Lublin jest jednak rewelacją sezonu, który przegrał co prawda u siebie dwukrotnie w tym sezonie, ale na koncie ma łącznie dopiero pięć porażek i sensacyjnie utrzymywał się do tej pory w czwórce ligowych tuzów. Na ten sukces od trzech lat pracuje trener David Dedek (rzecz jasna nie on sam), ale ma tym razem na parkiecie świetnych wykonawców. Do znanego już w Polsce amerykańskiego duetu: Tweety Carter, Jimmy Taylor dołączył zaskakująco dobry, trzeci Jankes Brynton Lemar, a świetnie w zespół wkomponował się też Łotysz Martins Laksa. Do tego dochodzą Polacy, którzy grają świetny sezon: Kacper Borowski, Mateusz Dziemba, Damian Jeszke, a nawet Roman Szymański. Start jest jednak mocny jako zespół i to jest jego potężnym atut.

Tyle, że i HydroTruck jest rewelacją sezonu, a już na pewno najlepszą drużyną, która osiągnęła już znakomity wynik w stosunku do posiadanego potencjału. Zwycięstwo w Lublinie jest absolutnie możliwe, bo przecież bywały już trudniejsze tereny, z których Truckersi wracali z tarczą. Co prawda ostatnio zauważalny był lekki dołek, być może spowodowany małą rotacją i przez to zmęczeniem liderów. Teraz odpoczynku było jednak sporo i wszyscy zdołali się zregenerować. Najważniejsze, że nie ma naszej ekipie urazów i chorób, a powołanie do szerokiej reprezentacji Polski Adriana Boguckiego może podziałać na wszystkich mobilizująco. Jeśli zatem wspomniany center, a także Obie Trotter, Rod Camphor, Carl Lindbom, Artur Mielczarek, Marcin Piechowicz, czy Filip Zegzuła zagrają na swoim normalnym poziomie, to powinniśmy być świadkami pasjonującego widowiska.

Nasz zespół będzie wspierany w Lublinie przez Klub Kibica. Co do formy fanów, możemy być spokojni 🙂

START LUBLIN – HYDTROTRUCK RADOM, poniedziałek 20 stycznia, godz. 20
Bezpośrednia transmisja w stacji Polsat Sport.

Pozostałe mecze 17. kolejki:
WKS ŚLĄSK WROCŁAW – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 106:84
ANWIL WŁOCŁAWEK – LEGIA WARSZAWA 105:79
KING SZCZECIN – GTK GLIWICE 86:80
TREFL SOPOT – ASSECO ARKA GDYNIA 79:86
PGE SPÓJNIA STARGARD – POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI 92:71
STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA – BM SLAM STAL OSTRÓW WIELKOPOLSKI, wtorek 21 stycznia, godz. 17:30
POLSKI CUKIER TORUŃ – ENEA ASTORIA BYDGOSZCZ, przełożony na 16 kwietnia