Jeszcze i tym razem zabrakło nieco skuteczności, ale przy odrobinie szczęścia HydroTruck Radom i tak mógł wyrwać zwycięstwo Polskiemu Cukrowi Toruń. Wicemistrz kraju okazał się jednak zespołem bardziej cwanym koszykarsko, dysponującym znacznie większą głębią składu i graczami, którzy pojedynczymi akcjami ciągnęli swój zespół do wygranej.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego, wszyscy zgromadzeni w hali MOSiR uczcili pamięć tragicznie zmarłego w katastrofie śmigłowca, jednego z najwybitniejszych koszykarzy w historii jakim był Kobe Bryant. Amerykanin występował w swojej karierze z numerami 8 i 24. I właśnie 24-sekundowa cisza była hołdem jaki oddali mu wszyscy obecni na meczu.

Sam pojedynek, choć trzeba uczciwie przyznać, że w większości prowadzony pod dyktando, na pewno nie był spotkaniem jednostronnym. Lepiej zaczęli go gospodarze, ale już w pierwszej kwarcie, piłka nie chciała za bardzo wpadać do kosza. Radomianie przeciwstawili za to agresywną, skuteczną obronę. Podobnie było jeszcze przed przerwą. Dobrze grała para Obie Trotter, Adrian Bogucki, pozostali realizowali się w defensywie.

Torunianie mogli szukać różnych rozwiązań, a trener Sebastian Machowski dowolnie zestawiać skład. To dało przewagę zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. HydroTruck zatrzymał się wtedy w ataku, a goście, zwłaszcza w osobach Aarona Cela, Keitha Horsby, Alade Aminu skrzętnie to w ofensywie wykorzystali.

Jak to mają we krwi, radomianie ani na moment się nie poddali. W czwartej kwarcie rzucili się do odrabiana strat – regularnie punktował Carl Lindbom, wreszcie otworzył się Rod Camphor, ważną akcję skończył Adrian Bogucki.

Na osiem sekund przed końcem regularnego czasu gry HydroTruck przegrywał różnicą dwóch punktów, ale miał posiadanie. Trener Robert Witka rozrysował akcję ofensywną, gracze ją zrealizowali, a piłka po rzucie z dystansu Roda Camphora odbiła się od obręczy i nie znalazła drogi do kosza. Szkoda…

HYDROTRUCK RADOM – POLSKI CUKIER TORUŃ 71:72 (16:16, 22:25, 9:15, 24:16)
HydroTruck:
 Trotter 19 (4), Lindbom 19 (3), Bogucki 14, Camphor 9 (1), Piechowicz 1 oraz Mielczarek 5 (1), Wall 2, Zegzuła 2, Wątroba 0.
Polski Cukier: Cel 14 (1), Hornsby 13 (3), Aminu 12, Wright 4, Diduszko 0 oraz Schenk 8 (2), Weaver 6 (1), Gruszecki 5 (1), Perka 5 (1), Kulig 5.