Anwil Włocławek okazał się zbyt wymagającym rywalem dla HydroTrucku Radom w półfinałowym meczu Suzuki Pucharu Polski i to aktualny Mistrz Polski zagra o główne trofeum rozgrywanej w Arenie Ursynów imprezy. Truckersi mogli jednak wracać do Radomia z podniesionymi głowami, bo znalezienie się w czwórce najlepszych drużyn to już wyczyn godny odnotowania.

Miło było patrzeć jak na początku spotkania HydroTruck przeważał w starciu z renomowanym przeciwnikiem. Włocławianie sami byli chyba zaskoczeni, że radomianie potrafią aż tak skutecznie kąsać. Bo rzeczywiście prawie wszystko naszej drużynie wychodziło, a na znakomitym poziomie stała ofensywa. Cała wyjściowa piątka: Obie Trotter, Rod Camphor, Marcin Piechowicz, Carl Lindbom i Adrian Bogucki, otworzyła się w ataku i to Truckersi dyktowali warunki na parkiecie. Kiedy jeszcze przed syreną kończącą pierwszą kwartę zdobyli 30. punkt, sensacja zawisła w powietrzu.

Anwil ma jednak znakomitych graczy i niesamowitą głębię składu. Włocławianie szybko się otrząsnęli, zaczęli agresywniej bronić i w okamgnieniu role się odwróciły. Teraz u naszych przeciwników punktowała cała piątka, a prawdziwe „wejście smoka” zaliczył Chase Simon. Jeszcze przed przerwą, zespół z Kujaw odrobił straty i zyskał prowadzenie.

Podobny obraz gry utrzymywał się w drugiej połowie. Faworyt powiększał przewagę, HydroTruck tylko od czasu do czasu się odgryzał. Radomianie jednak nie pękli, mimo skrajnie niekorzystnego rezultatu ambitnie walczyli do końca. Dwucyfrową zdobycz zaliczyli wchodzący z ławki: Filip ZegzułaDaniel Wall. Czwartą kwartę, radomianie zdołali nawet wygrać i pozostawili po sobie naprawdę dobre wrażenie w Suzuki Pucharze Polski.

HYDROTRUCK RADOM – ANWIL WŁOCŁAWEK 89:108 (30:23, 13:28, 19:31, 27:26)
HydroTruck: Camphor 24 (4), Lindbom 13 (3), Piechowicz 12 (2), Trotter 9 (2), Bogucki 7 oraz Wall 10 (2), Zegzuła 10 (2), Wątroba 4, Lewandowski 0.
Anwil: Ledo 16 (4), Dowe 15 (2), Jones 15, Sokołowski 14 (4), Freimanis 13 oraz Simon 26 (5), Sulima 5, Szewczyk 4, Piątek 0, Wadowski 0, Bednarek 0.

Fot. Piotr Kieplin